Nasza historia w skrócie

słowami Kasi, założycielki NHL

Czy stojąc w sklepie przed półką pełną kosmetyków, myślisz, że nie masz z czego wybierać? Jeśli tak, nie jesteś sam(a). Przez bardzo długi czas tak się właśnie czułam. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego w produktach do pielęgnacji skóry było tak wiele substancji chemicznych. Dlaczego one tam są? Dlaczego są potrzebne? Czytanie list składników sprawiało, że byłam jeszcze bardziej skołowana. Co więcej, wydawało mi się, że odkąd zaczęłam stosować kosmetyki, nie tylko stan mojej skóry nie poprawił się, ale pojawiły się nowe problemy skórne, takie jak egzema. Zauważyłam, że potrzebuję coraz więcej kosmetyku do wykonania tego samego zadania. Zaczęłam się czuć uzależniona. 

Kiedy po raz pierwszy dowiedziałam się, że pomimo przetestowania pod kątem bezpieczeństwa, niektóre składniki kosmetyczne zostały powiązane z rakiem i zaburzeniami hormonalnymi, byłam w szoku. Postanowiłam nigdy więcej nie kłaść na skórę niczego, co nie byłoby w 100% naturalne. Jednak pomimo tego, że znalazłam naturalne produkty do pielęgnacji skóry nadal nie byłam przekonana, że są one najlepszą dla niej opcją. Bo czy kosmetyk składający się tylko z 10% aktywnych składników i 90% wody, konserwantów, stabilizatorów i polepszaczy konsystencji (nawet jeśli są pochodzenia naturalnego) naprawdę może być skuteczny?

Byłam przekonana, że istnieje lepszy sposób! Że istnieje prostszy sposób! Na szczęście trafiłam na wspaniały sklep z ziołami. Byłam zafascynowana ich kolekcją olejów roślinnych. Tego dnia wyszłam stamtąd z moją pierwszą parą olejków – olejem neem i tamanu. Po powrocie do domu zgłębiałam badania i jednocześnie eksperymentowałam z olejami, które kupiłam. Byłam zdumiona, jak szybko wchłaniały się w moją skórę. Moja skóra była niewiarygodnie miękka i po raz pierwszy od co najmniej dekady nie musiałam używać pudru do twarzy co kilka godzin. To był jeden z najbardziej ekscytujących momentów w moim życiu.

„wypełniaczy”

Kasia podczas Vegan Summer Festival w Berlinie pierwszy raz sprzedaje kosmetyki klientom

Dziesiątki przeczytanych prac badawczych i nowych olejów później tworzyłam mieszanki olejowe na zamówienie dla siebie i moich przyjaciół. Koncepcja była prosta - 100% aktywnych składników na bazie roślin i żadnych „wypełniaczy”, jak zaczęłam je nazywać. Opracowałam metodę stosowania moich kosmetyków na mokrej skórze, aby przezwyciężyć potrzebę włączania wody w ich skład, a tym samym konieczności ich konserwowania. Moi przyjaciele prosili o więcej i mówili swoim przyjaciołom i rodzinie. Wtedy zaczęłam myśleć, że moja koncepcja może działać jako firma.

 

Na początku byłam tylko ja. Z pasją badałam wszystkie tematy dotyczące pielęgnacji skóry i tworzyłam produkty, których chciałabym sama używać - gdzie każdy składnik miał sens. Na nazwę firmy wpadłam podczas jazdy na rowerze do domu. Było ciemno i zimno, a ja myślałam nad tym jaka nazwa w pełni przedstawi to, co firma ma reprezentować: więź między człowiekiem a ziemią, uczciwość, ale także podejście naukowe. Do drukowania prototypów etykiet wykorzystałam zwykłą drukarkę i papier pakowy. Oczywiście takie etykiety stawały się zupełnie nieczytelne, gdy spadła na nie choć jedna kropla oleju. Teraz trwałość naszych etykiet jest już przetestowana, ale początkowy wzór z papieru pakowego towarzyszy nam do dzisiaj.

Chcesz dowiedzieć się więcej...

...o naszej filozofii?

...o naszych poradach?

...o tym jak używać naszych produktów?

  • youtube
  • facebook
  • instagram

ZAPISZ SIĘ DO NASZEGO NEWSLETTERA

© 2019 by Naturally Honest Labs. Proudly created with Wix.com

Lübecker Straße 52

10559 Berlin